jutro zabieraja mi kompa do Warszawy. Ja nie wiem, jak oni takie graty moga robic, ze po pol roku juz sie psuja??!! W kazdym razie musze sie z nim rozstac na miesiac. Nie wiem jak to wytrzymam:( Zaczylam czytac wp i doszlam do wniosku, ze:
1. to wcale nie jest taka nudna ksiazka, za jaka ja uwazalam, a przynajmniej do 400 str.
2. Naprawde mnie wciagnela
3. Na razie nie jest moja ulubiona, ale zobacze jak przeczytam reszte
4. Chyba wiem, dlaczego ta klotnia (ci co wiedza o co chodzi to dobrze:))
Na razie to tyle, ciesze sie ze wpadla mi w rece (przy mojej malej manii na ksiazki…)
W szkole jak w szkole – nic ciekawego. Matematyczka znowu dzis zrobila niezapopwiedziany sprawdzian, a ja z kolezankami caly wf brechtalam sie z takiego jednego gostka. Okl, na razie!