Smutno mi. Nie mam co robic, nikt nie chce ze mna gadac. komuper wyjezdza na wakacje, a za tydzien 3 sprawdziany. Nie chce mi sie nic robic. Najchetniej spalaby, jadla i tak w kolko. No moze jescze czytala jakas ksiazke. Jak ktos ma jakies ciekawe zajecia, to niech mi powie, bo nic nie przychodzi mi do glowy. Pocieszacie mnie!