Tralalala

takie tam.

Wpisy z okresu: 6.2004

Zmenilam szablon, ale TO JUSZ OSTATNI RAZ!!!! Nie obchodzi mnie, ze nie lubicie rocka, Linkin Parku i mnie: teraz i tak mnie nie przekonacie na zmiany… No to na tyle tych grozb, a teraz moze opowiem, co sie stalo od piatku, czyli od rozdania swiadectw…(przyzwyczajcie sie na takie cofanie w czesie, poniewaz jestem zbyt leniwa, by pisac notki za kazdym razem kiedy cos sie stanie:P).
Wiec… pewna pani postawila nam lody w Galaxy (pycha!!! Tiramisu:)))) oczywiscie za nasze kalsowe pieniadze(przypominam, ze to jest po rozdaniu swiadectw). O godzinie 18:40, spotkalam sie zPaulinka i moja siostra:P przy wejsci do Multikina i o 19:00 zaczal sie maraton wladcy pierscieni!!! W koncu:))) (maratonik skladal sie z 3 czesci WP, w tym 2 rezyserskich, czyli trwajacych prawie po 5 godzin;))) Moje wrazenia: FILM BYL COOL A NAJLEPSZY BYL KOFFANY LEGOLASIK, choc Aragorn tesz nie byl taki zly… To tyle o aktorach. Moja ulubiona scena: Gimli do Legolaska: ” No, ale ten sie liczy jako jeden:DDD” Hehe… szkoda, ze siem tak smutno skonczylo..:((( Tak dla informacji to ja pierwszy raz WP ogladalam i dochodze do wniasku, ze to na razie my the best film:DDD Wiem, ze mam skap, ale…
Wiec do domku wrocilam o 6:30 i od razu do lozeczka sie rzucilam:DDD I sobie lezalam do 14:00 :DDD Nom…:))) Ja chce jeszcze raz!
Te pierwsze dni wakacji – to wcale nie sa takie jak powinny… Wlasciwie to ja prawie wakacji nie czuje… Slanca nie ma, pogoda zla, ludzie siedza w domu… Wiec nie dziw, ze jusz sie doczekac nie moge my oboziku:) Ale to jeszcze 2 tygodnie… Albo tylko 2 tygodnie… W kazdym razie nie mam co robic i oglaszam mini konkursik: CO MA AGATKA ROBIC CIEKAWEGO W TE WAKACJE?? Na autoroff najlepszych pomysloff czekaja nagrody, jeszcze nie wiem jakie, ale cos chyba wymysle…
Nom, troszke sie rozpisalam, ale przynajmniej nie bedziecie sie nudzic(mam taka nadzieje…). Na koniec dam moze linka do strony, gdzie sa zdjecia z moim pieknym Legolaskiem i innymi (nie, nie kocham sie w Orlando:)))
Wiec To jest link a ja was zegnam goroco i zycze, zeby wam sloneczko przygrzalo:DDD

Uhh… wlasnie jestem wkurzona bo skasowalo mi cala notke:/// No coz… Sprobuje jeszcze raz odtworzyc to co napisalam…Wiec: sorrka, ze nie nie bylo tak dlugo, ale cos mi si nie chcialo pisac:PPP A w sobotke bylam na kregliekAach (wreeeeeeeeeeszcie:))) razem z moja psiapsiolka, Paulinka:))) Fajnie bylo, tylko wciaz mi spychalo kulke na bok:PPP A jeszcze lepsze to bylo to, ze Paulinka ubudzila sobie swa sliczna, rozowiatka bluzeczke i musialam jechac z nia do domu ja przebrac:DDD Potem poszlysmy na rajdzik(nic ciekawego….). No a dzisiaj siedzialam z kolezanka na przerwie i opodszedl do nas…Woomen!!!!!!! Nawet na m czesc powiedzial…(tak dla informacji to „woomen” to jest taki koles, z ktorego sobie jaja robimy:))) Jersli chcecie uslyszec historie woomena, to powiedzcie w kometach, jesli nie chcecie- i tak wam ja opowiem:))) Nota miala byc dluzsza, ale niestety sie siepiesze(pilne sprawy rodzinne) wiec koncze. ALIBEDERCI!!!!(jakolwiek by siem to pisalo:))))

Nom, jesli jusz sie pokazalam, to wypadaloby cos napisac… Niestety ni mam teraz za dobrego humorku, wiec notkas bedzie w tonacji czarno-szarej… Ale… dobra, nie bede jusz wiecej narzekac:P Wiec: wczoraj bylam z moja przyjaciolka Paulina, o czym ona bobrze wie, jesli nie ma zacmienia pamieci… No wiec rozmawialysmy sobie o chlopakach, a raczej osobach plci meskiej, ktore „zakochane”(yhm) dziewczyny nazywaja swoimi chlopakami… Bo czy tak naprawde taka nastolatka, wie co to milosc… Nie sadze… Oprocz tego wciaz chcialam zaczepic moja kolezanke Tereska, ktora zauwazylam przy stoliku z jakims malomownym chlopakiem… musze sie jej spytac co tam z nim robila:P Wlasnie stad wzielysmy temat:D Nom, oczywiscie zajadalysmy siem tesz lodami, a konkretnij shejkami:) No a dzisiaj widzialam sie i z Paula i z Marta w parku kasprowicza… takie klasowe spotkanie. Ale i tak nie chce siem nic robic, kiedy za oknem pada deszcz, w reku nie ma zadnej ciekawej ksiazki, a wszystko wydaje siem przerazliwie nudne. Nawet jusz nie wiem po co to pisze… I tak nikt procz 2 osob tego nie przeczyta, a przecioez doskonale wiedza o tych faktach…Ehh…

Nie niecierpliwcie sie!!! (Paulina, znaczy siem:))) Jusz nidlugo dam cos dluzszego, ale tak siem zlozylo, ze mam 4 sprawdziany w ciagu 3 dni, wiec troche siem ucze, szczegolnie ze jusz oceny na koniec wystawiaja i trza siem troche poprawic… A jeszcze 11 dni nauki… No wiec tak nie na temat, to w piatek byli u nas niemcy, ale nic specjalnego…Jacys troche swirnieci oni sa…Ehhh…teraz to kazdemu chyba szajba (nie, nie Szajda:P) odbija. No cosz, koncze i ide na truskaweczki(mniam, mniam, pierwsze w tym roku:))) Na razie!!!

Przed sekunda wrocilam z kina:DDD A wiec film byl…zajefajnosuperanckocoolobisty!!! Wow, po prostu:DDDDDD A wiec moze opowiem od poczatku wszystko, a ci co nie chca to niech nie czytaja(dla niepoinformowanych to chodzi o film HP i Wiezien Azkabanu:)). Zaczyna sie ciatka Marge co jeszcze nie jest az tak fajne:P Ale juz miozna odczuc ze atmosfera jest inna niz w 2 poprzednich czesciach:))Czyli lepsza. Wiec potem oczywiscie Harri ucieka z domu, trafia do Błednego Rycerza, gdzie w czasie jazdy co rusz sie rozpłaszcza na szybie:DDD Potem dziurawy kociol i spotkanie z Weasleyami:DDD Troche mi sie nie podobalo ze ominieto wiele szczegolow, ale na to pewnie kazdy HPfan sie skarrzy: w koncu nie mozna w ciagu 90 minut odtworzyc wiarygodnie calej ksiazki:DDD Jednak cala sklepka niezwykle fajnie wyszla o czym zaraz skancze mowic:) Wiec wieeeelkie wrazenie zrobila na mnie scena z dementorem w przedziale: kiedy wszystko zaczyna pokrywac lod, a demek wchodzi do przedzialu i wysysa szczescie…Jezu, jak to realnie wygladalo! A potem nagle Lupin sie budzi i go wywiata:DDD Nastepna swietna scena ktora mi sie podobala to ta, kiedy pojawil sie Hardobiob – swietnie go odtworzyli!!! Wygladal jak zywy! Z reszta wszystko w tym filmie bylo lepiej zrobione niz w poprzednich o czym sami mozecie sie przekonac, jesli pojdziecie do kina! A lot Hardzodzioba nad zamkiem…cudne:) Kolejna swietna scena, ktorych jednak wiele bylo w filmie, byla lekcja u Remusa(wiadomo, Snape przebrany za babcie Nevila), macz z puchonami, kiedy to Hari spada z miotly(biedaczek…) a dementorzy leca wokol niego dopuki nie spadnie X) Ale najlepsze ze wszystkiego bylo spotkanie z Syriuszem we wrzeszczacej Chacie:)) A jescze lepiej potem, gdy Lupin zamienil sie w wilkolaka…o Boże, straszne, ale jakie swietne! A ten glupi Petegriu ucikl:P Potem oczywiscie przeprawa w czasie(nie musze chyba nic mowic-scena sama w sobie *))) i uwolnienie Syriusza:DDD A najlepsze bylo to, ze na koncu pokazali, jak Hari dostal od Syriusza blyskawice:))) Suuuuuper:))) Chce isc jeszcze raz!!!!!!!
Yhm… iwec podsumowujac, najlepsza wedlug mnie byla scena ze spotkaniem z dementorami przy jeziorze oraqz zamiana Lupina w wilkolaka:))) Szkoda tylko ze filmik tajki krotki byl i co jusz zaznaczylam – nie dano niektorych szczegoloff:( Ale nic!!! Film I TAK BYL NAJLEPSZY ZE WSZYSTKICH!!!!!!! CHCEMY OSCARA DLA HP!!!!!!! No, a teraz koniec z tym opowiadaniem i trzeba niescety zasiac do lekcji:PPP Ostatni moment by popraswiac oceny:PPP Choc chetnie bym polezala sobie i nic nie robila:PPPAle coz… Zapraszam na film i pozdrawiam wszystkich goraco.
Wielka Harimanka wysyla buziaczki:****
Ps.: A tak poza tym to wszystko ze mna w porzadku:)))


  • RSS