Wiec jeszcze tydzien bede przebywac w szpitalu… Nie, nie, nic mi sie nie stalo! Tylko sie rehabilituje na plecki:))) Jestem w pokoju z calkiem niezlym towarzystwem, tylko sek w tym, ze najlepsze osoby juz zdązyly powyjezdzac i niewiele zostalo… Z innej beczki: to za 2 tygodnie juz poczatek roku!!! Ja nie chce!!! Za szybko w tym roku przelecialy te wakacje, nie zdarzylam sie wyszalec, odpoczac do konca, bo wciaz nie bylo mnie w domu, gdzies wyjezdzalam… No i byl oboz! A nastepny dopiero za rok…
Ostatnio sie wzielam za czytanie pewnej ksiazki…”Ostatni wladca pierscienia”…Nie wiem co o niej sadzic… Niby taka parodia wp…nie, zaraz… Wedlug tego Yeskova to(cyt)
Profesor J.R.R.Tolkien znal tylko jedna strone medalu – zupelnie nie tak bylo, nie tak. Jak wiec bylo naprawde? Moze wlasnie tak, jak opowiadane jest w historii ostatniego Wladcy Pierscienia? I w ogole – jak wygladalaby hisoria Pierscienia Wladzy, gdyby opowiedzieli ja nie zwyciezcy, ale zwyciezeni? Czy naprawde rozklad sie Dobra i Zla w najwiekszej z wojen Srodziemia nie mogl byc zmieniony? Wszyscy znamy opiowiesc tych ktorzy wygrali – poslychajmy rowniez tych, ktorzy przegrali…
Tak wiec sie to zapowiada, ale to jeszcze nic w porownaniu z trescia…
No nic, nie bede sie rozwlekac nad tym, bo nie wszystkich to interesuje… Niedlugo bede sie szla pakowac, wiec zegnam sie z wami. Zycze wam milych ostatnich 16 dni wakacji!