… ze wzgledu na usilne prosby moich fanow, znaczy…eee…czytelnikow:) Wiec przyjechalam juz na dobre, ale ze wakacji niewiele zostalo, wiec trzeba korzystac ile sie da:) Wiec relacje z zycia Agatki zaczac czas:)
Tydzien temu bylam w kinie na Spider-manie2. Film byl – co tu duzo gadac – fenomenalny! Biedny Peter Parker, nie mogacy poradzic sobie ze soim przeznaczeniem i uczuciem… Ale na szczescie Mary Jane znowu do niego wrocila:) WEdlug mnie najlepszy film tego lata:))) JA CHCE JESZCZE RAZ:D
A tak poza tym… to te wakacje byly chyba najnudniejszymi w moim zyciu:/ Po pierwsze: niecierpliwie czekalam przez miesiac na oboz, na ktorym sie nieco zawiodlam (wiem ze nie bylo tak zle, ale nie bylo najlepiej…), potem 3 tygodnie w durnym szpitalu… A teraz tylko zostalo mi chodzenie do kin (w tym miesiacu juz 4 razy bylam:/). No coz, co do szkoly… To tesknie chyba tylko jednynie za moimi 4 kolezankami i pewnym licealista…(wtajemniczeni rozumieja). Nastepny watek: wyglad bloga, na ktorego nie zwracam jakis czas uwagi…(miedzy innymi dlatego bo ulepszam bloga mojej słiiiit…eee…kolezanki:)) i notki – no coz, z tym nic nie zrobie, jestem jaka jestem(ehh… glupie skojarzenia:P) i nikt tego nie zmieni. A stereotypow sie trzymac nie zamierzam!