Tralalala

takie tam.

Wpisy z okresu: 6.2005

Tak, tak, tak, w końcu nadchodzi taki moment, że wyruszamy ostatni raz do szkoły, gdzie otrzymujemy od myster Dżej-dżeja świadectwo ukończenia 2 klasy, wysłuchujemy (zupełnie nie słuchamy – niepotrzebne skreślić:P) co ma nam do powiedzenia, no a potem… Opuszczamy budę (*pozwolę tutaj sobie na użycie tego aroganckiego słowa:P) na ponad 2 miesiące… Och tak, tak, wakacje są mi potrzebne już od dawna:):):) Holidej, Zomerferien, czy jak to się nazywa, wszędzie i o każdej porze pięknie brzmi:D A co do obcych języków, to wyruszam jutro na podbój Niemiec, czyli Bundesrepublik Dojczland:) Choć może wolałabym spędzić ten cenny czas NIE w towarzystwie rozwydrzonych, zniemieszczonych dzieciaków i NIE w „nowej i piękniej” szkole mysys Gryyyn:P No cóż, może pani dyrektor wzbogaci w jakieś atrakcje nasz pobyt w jej cudownej placówce:) Na szczęście nie dałam się wkręcić w polonezy, krakowiaki, ani żadne Rotkepśeny czy Jaśki i Małgośki co do Małgośki…”To był maj, pachniała Saska Kępa, szaloooonym zielonym bzeEEEm…”).
Aha, teraz będzie konkurs audiotele, w którym wszyscymacie obowiązek wziąść udział, w przeciwnym razie zastosuję wobec wam przemoc fizyczną i psychiczną:p
UWAGA, UWAGA! ACHTUNG, ACHTUNG!
Szanowna pani Agata K., zamierza w najbliższym czasie dokonać rewolucji na swojej głowie, co oznacza dla was – jej najbliższych współpracowników:P iż macie doradzić jej przy wyborze fryzury. Wybierajcie starannie – od tego może zależeć wasza przyszłość:P Do wyboru macie trzy rodzaje, zaproponowane przez naszych specjalistów. A więc oto…

FRYZURA NAMBER ŁAN

big05.jpg

Oto przed państwem najnowszy pomysł Zbyszka Kudłatego:) Pani ma po bokach głowy znaki zostawiane czasem przez obiekty niezidentyfkowane na polach, a na czubku wyrachowanego irokeza, przypominający do złudzenia koguci grzebień. Przeciwskazania: fryzura nieodpowiednia na koncert hip-hopowy.

FRYZURA NAMBER TUU

big01.jpg

Nasza kolejna pani ma na łbie fryzurę a`la Majkel Dżekson po wyjściu z więzienia… Z głowy wyrastają jej malownicze robaczki w kolorze włosów mysys Stępień:P Fryzura przydaje się głównie do łowienia ryb (bardzo skuteczna, z tego powodu, że można nałożyć dużą ilość spławików za jednym razem). Przeciwskazania: fryzura niepraktyczna przy pływaniu w jeziorze bądź rzece – do włosów mogą się przypadkiem przyczepić jakieś wredne szczupaki:P).

no i FRYZURA NAMBER FRI

big01_2.jpg

Nasza pani modelka Zosia Gruchała miała widocznie jakiś problem po kąpieli w morzu Bałtyckim, bo w jej włosy zaplątało się parę glonów z rodziny krasorostów… Wiemy, że to było dla niej bardzo bolesne przeżycie, w szczególności, kiedy odkryła, że wśród glonów kryły się pijawki krawawe… No, ale sytuacja została opanowana, a pani Zosia jakoś zgodziłą się pozować do zdjęcia. Włala!

No, to by było na tyle:) Wybór należy tylko do was:) Więc…
Jeżeli głosujecie na kandydatkę nr1, to napiszcie w komenatrzach:”Głosuję na kandydatkę numer 1, ponieważ…” (w miejsce kropek proszę o podanie uzasadnienia:P). Analogicznie do pozostałych kandydatek:) Jeśli macie jakiekolwiek problemy ze zrozumieniem regulaminu konkursu, proszę skonsultować się z moją sekretarką:)

No, i to by było na tyle, zgłaszam się do was jeszcze z taką prośbą: czy ma ktoś może jakieś płyty punk-rockowe??? Jeśli tak, to bym pożyczyła na jakiś czas, bardzo bym was koffała moje misiaczki najdroższe:*:*:* Aha, jaki już z resztą zauważyliście ta notka nie jest krótka, ani też treściwa (a od teraz tylko takie będę pisać… Prawda, że się cieszycie??:D:D:D). Więc zastanówcie się parę razy, zanim zechcecie nowej notki…:]
Aloha, miłych wakacji!!! (to już za pięć dni, ale nie zaszkodzi wcześniej was uprzedzić, żebyście może przypadkiem nie zapomnieli…).
I najważniejsze:
JEŻELI NIE MACIE ZAMIARU PRZECZYTAĆ TEJ NOTKI, TO JEJ NIE KOMENTUJCIE!!!
Aloha moi kochani:)
O cholera, chyba rzeczywiście trochę przesadziłam dzisiaj…

Wprawdzie notka miała być dodana po wycieczce, ale pewne zrządzenie losu nie pozwoliło mi – ku mej prawdziwej rozpaczy! – jej napisać… No, ale jak widać, oto przybywam do was z powrotem z nową, świeżutką notką, ktorą – mam nadzieję – przeczytacie w całości, jakby to ona długa nie była:P No dobrze, powiem wam to… Prawda jest taka, ze nie chciało mi sie napisac tej notki i dopiero teraz naszla mnie wena… (wstyd sie wstydzic).
Wiec jak juz powiedzialam notkę mialam zamiar napisac o wiele wczesniej i – o czym jeszcze nie wiecie – na inny temat, niz dzisiaj zamierzam. Miala to byc notka o wycieczce, o naszej pani przewodnik Misce, ktora miala problemy z wymawianiem grup spółgłoskowych („W roku tysiac czerysta czydziestym czecim miszcz pędzla Jan Matejko…”), o moim pierwszym sniadaniu, po ktorym chodzila mrówka (pozniej juz jej nie spotkalam spacerujacej po mojej szynce:P), o przedstawieniu z Andrzejem Grabowskim i zwędzeniu przeze mnie jednego z rekwizytow przedstawienia (ah, ta cudowna kartka!:D), o tym, jak obejrzalam sobie wszystkie sklepienia w Krakowie(„a u góry mamy głowy posłów, niestety, niektore zostały juz rozkradzione i zostało tylko 36…”), o tym, jak wieczorem zamowilismy sobie pizze i jak w nocy wystawialismy głowy za próg (dopiero potem sie dowiedzielisy, ze na korytarach sa kamery i nauczyciele sobie moga ogladacv, co robimy o tak poznej porze nie w swoich pokojach… Fajnie to musiało wygladac:D) i jeszcze o paru innych rzeczaCH… Nie napisze o tym oczywiscie(czyzbym juz to zrobila? Skadze… To byla tylko namiastka z kanonu legend z wycieczki do Krakała:D). A o czym takim wiec napisze? No, oczywiscie o moim nowym idolu, królu soulu i r&b… JUSTINIE TIMBERLAKE`U!!! Och, ten jego dziewczęcy głosik doprowadza mnie do…:D:D:D Nie, no, to byl oczywiscie zart, bo juz pewnie kazdy wie, ze mam manie na punkcie tego chłopaczka:) A napisze sobie… A wiecie… Własciwie, to o niczym sobie nie napisze:D Tak was tylko bajerowalam, ze ta notka bedzie o CZYMS, a tak naprawde to ona bedzie o NICZYM:D Ale ze mnie przypałek, no nie? Po prostu jestem spoko ziom, a wy idzcie kuc dziury pod pałacem kultury:D:D:D
No dobra, bede juz konczyla moje wywody… Aha! Ma ktos moze nowa plyte Grindeja „Amerikan Idiot”??? Albo zna sie na zapisywaniu pirackich mp3 z internetu na płytke??? W jednym i drugim przypadku prosze o kontakt!
Ps.: Wakacje, znów będą wakacje… ALe dopiero za 2 tygodnie:( Dla mnie to jeszcze 7 dni nauki!!! No, chyba jest sie czym cieszyc:D:D:D
PSPS.: Zamieszczam pod spodem taki fajny bannerek… Wiem, ze to w jaki sposob pisze nie za bardzo sie do niego odnosi, ale to po prostu z tego powodu, ze sie spiesze na zbiorke… I nie mam czasu sie wysilac z naciskaniem jeszcze alta… Lecz obiecuje, ze nastepna notka bedzie piękna i nienaganna:)
PSPSps.: Pozdrowienia dla Pauliny, Kasi, Martyny, Karoliny i Marty… Niezbyt duzo tych pozdrowien, ale coz… Zegnam was, juz, 3majcie sie moje słit RóSzOfFe KróLIcZKI:*:*:*

400x50.png


  • RSS