Tralalala

takie tam.

Jak widać, zmieniłam szablonik, na weselszy:)Jutro już niestety trzeba będzie iść do szkoły…ehhh…ale nie ma co rozpaczać, przynajmniej spotkam się z kumpelkami i se pogadamy. POwiem im omoim blogu i moze wreszcie ktos będzie go czytał.
Wkrótce zamierzam zrobić coś naprawdę extra. A co? Tego sama jeszcze nie wiem.Hehe…

Fajnie sie czuć, wiedząc, ze i tak nikt tego nie czyta… Dawno nie dawałam nic nowego, bo malo sie dzialo. Nie chce mi sie nic robic – najchetniej polozylabym sie na kanapie i przespalabym cale ferie, a jakby mi sie znudzilo to bladzilabym bez celu po kompie… A kiedy znowu zaczna sie lekcje (czyli juz za 2 dni) znow zacznie sie bieganina za nieodrobionymi lekcjami i nauką. Oczywiście rodzice chca, żebym sie jak najlepiej uczyla, ale mi sie na razie nie chce. Chcialabym za to żeby juz rozpoczęły sie cieplutkie wakacje (co jest chyba marzeniem każdego)… A jutro walentynki, dla mnie kolejny zwykły dzień… no moze wreszcie nagadam sie z moja kolezanka z automatu, bo sa tansze rozmowy… ale i tak juz sie ddenerwuje przed szkola bo trzeba sie zaczac uczyc (jeszcze nie zaczelam:P).
Jak bylam mala to myslalam, ze fajnie bedzie w szkole lecz teraz chcialabym juz byc po studiach… Ok, tak sie konczy glupia paplanina, ktorej nikt i tak nie przeczyta

No dobra, to był dopiero począteczek, jak skończę resztę to zamieszczę, bo tak nie ma sensu. Dziś byłam u dentysty (bo wczoraj nie mogłam, ufff..). Na szczęście nie było tak źle, chociaż trochę bolało:P Ale już po wszystkim, następna wizyta za pół roku. Marta, jeśli tu zaglądniesz, to napisz w komentarzu o co ci chodzi, bo nie wiem. Martynka, jeśli to czytasz, to wiedz, że ja wszystkie komentarze tez czytam i twojego bloga również (prawie codziennie zaglądam:)). Dobrze, że przed namie jeszcze tydzień ferii…:)

Od dziś zaczynam aktywne ferie, bo nie chcę całego wolnego czasu spędzić przed tv:P Po południu idę z drużynką na lodogryf. Dawno już tam nie byłam i nie wiem czy jeszcze pamiętam jak się jeździ, ale trochę ruchu nie zaszkodzi:D Jutro niestety nie będzie tak wesoło. Czeka mnie wizyta u dentysty. Jakoś nigdy go nie lubiłam (chyba wiadomo z jakiego powodu). Ok., na razie

Czytam

2 komentarzy

…i nie mogę si.ę normalnie oderwać. Ta książka tak wciąga jak jeszcze żadna mnie nigdy(choć wiem to do paru lat). Po prostu to niesamowite i nie da sie tego opisać, po prostu trzeba zacząć czytać. Nie wiem jak inny żyja jakoś bez tej książki, ja bym nie wytrzymała. I nie chodzi juz tylko o poszczególnych bohaterów, wciąga mnie cała fabuła, te emocje…No w każdym razie znowu dałam o sobie znać, że juz świruję(co często się zdarza). W każdym razie kiedy wyszłam z psem to byłam taka wesoła, że chciało mi się śpiewać.Aha, zauważyłam, że na razie mówię tylko o jednym, ale niedługo mi przejdzie. Może napiszę jakieś opowiadanko? Tylko na razie nie wiem o czym.Pa!

Tak, tak, dziś wcześnie wstałam i razem z moją przyjaciółką Pauliną poszłyśmy o 7:20 do „Świata Książki”. Oczywiście kolejka juz była spora, ale pocieszałyśmy się, że za nami było o wiele więcej ludzi. Przegadałyśmy ten czas do 7:50 i o tej godzinie, zaczęli sprzedawać książki. Jak wychodziłuśmy z księgarni, śmiałyśmy się z tych co jeszcze stali w ogonku do kasy (no, może to jednak było trochę głupie). Potem pojechałam z Paulą do niej do domu i tam gadałyśmy i czytałyśmy, co chwilę wydając okrzyki grozy albo chrząknięcia(no, jak to w naszym przypadku bywa). Niestey, musiałam jechać do domu na obiad i umówiłyśmy się na unny dzień ferii. Jak przyjechałam do domu to od razu zabrałam się za czytanie. Jak przy każdej tej książce ogarnęła mnie taka passa, że czytałam aż do 20:00. Ale i tak przedemną jeszcze sporo. A zawsze kiedy czytam po raz pierwszy książkę z tego cyklu ogarnia mnie takie fajne uczucie, jakbym tam była i uczestniczyła w tych wydarzeniach… W każdym razie, chyba mam manię na tym punkcie. Chociąż nie tylko na tym.
Jutro muszę się zabrać na odrabianie lekcji. Ale nam dowalili w te ferie! Na grosz serca ci nauczyciele nie mają. Ok. nie bedę juz więcej pisać, tylko zabieram się za lekturę. Pa!

Zabawa

2 komentarzy

Byłam dziś na zbiórce. Poszliśmy do parku Kasprowiczai bawiliśmy się, głównie w rzucanie się śniegiem. Wspominałyśmy też z Kaśką (moją koleżnaką) stare dobre czasy w szkole podstawowej… Bo teraz jesteśmy w gimnazjum, ludzie się porozchodzili do różnych szkół i rzadko się widują. Jutro właśnie będę się spotykać z moimi 3 koleżankami ze starej klasy.Idziemy na premierę Harry~ego pottera i zakonu feniksa. Bardzo się cieszę, że wreszcie przeczytam tę książkę, juz od dłuższego czasu na nią czekałam i wreszcie spotam się z kumpelami! To będzie szczęśliwy dzień. Ok., przestanę juz nawijać i napiszę do kogos. Miło by mi było, jakby ktoś coś czasem skomentował lub wpisał się do księgi, tak, żebym wiedziała że ktoś to czyta.To na razie…

A tak dokładnie to w czytelni.Jkaś facetka nam coś ględzi, nawet nie słucham. Dobrze, że to już ostatni dzień w szkole. A jutro ferie i premiera Hp. Jupi:)))


  • RSS